Czciciele Miłosierdzia Bożego

„Przekażcie przyszłym pokoleniom orędzie Bożego Miłosierdzia, które upodobało sobie to miasto, aby objawić się światu. (…) Świat zdaje się potrzebować tego orędzia bardziej niż kiedykolwiek. Nieście je w nowe czasy jako zaczyn nadziei i rękojmię zbawienia”

Jan Paweł II, Kraków-1999.

Doświadczenie Bożego Miłosierdzia otwiera serce na drugiego człowieka, pozwala spojrzeć ze współczuciem na jego nędzę, słabości, upadki i otwiera na to, by codziennie modlić się za tych, którzy nie odkryli Boga, którego „palą płomienie Miłosierdzia” wobec każdego z nas.

CNOTA MIŁOSIERDZIA
– OBOWIĄZEK PEŁNIENIA MIŁOSIERNYCH UCZYNKÓW

Fragmenty książki
„WIELBIJMY BOGA W JEGO MIŁOSIERDZIU „

ks. dr Michała Sopoćki

„Cnota miłosierdzia jest spójnią braterstwa wśród ludzi, matką czujną, która wszystkich, co cierpią, ratuje i pociesza; jest obrazem Opatrzności Bożej, bo ma oko otwarte na potrzeby każdego; jest przede wszystkim obrazem miłosierdzia Bożego, jak powiedział Zbawiciel: „Bądźcie miłosierni, jako i Ojciec wasz miłosierny jest” (Łk 6,36).

Powinniśmy zrozumieć, że cnota ta nie jest nam tylko doradzana, ale jest ścisłym obowiązkiem każdego chrześcijanina. Wielu ludzi ma błędne pojęcie o cnocie miłosierdzia; myślą oni, że pełniąc uczynki miłosierne czynią tylko łaskę i ofiarę, która zależy od woli i dobrego serca naszego. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Cnota miłosierdzia nie jest tylko radą, do której można się stosować lub jej zaniechać bez grzechu; jest ona prawem ścisłym i obowiązkiem. Od jego spełnienia nikt się usunąć
nie może.

Wynika to z Pisma Świętego, z głosu rozumu i ze stosunku naszego braterstwa.
Już w Starym Testamencie ta cnota ściśle obowiązywała wszystkich. Czytamy w księgach Mojżesza: „Ja rozkazuję tobie, abyś otwierał rękę bratu twemu potrzebującemu i ubogiemu, który z tobą mieszka”(Pwt 15,11).
(…) Jeszcze w wyższym stopniu obowiązek miłosierdzia nakłada na nas Zbawiciel. Opisując Sąd Ostateczny wkłada w usta sędziego taki wyrok: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który zgotowany jest diabłu i aniołom jego” (Mt 25,41).

(…) Jako jedyny powód wymienia brak uczynków miłosiernych względem bliźnich. „Albowiem łaknąłem, a nie nakarmiliście Mnie; pragnąłem, a nie daliście Mi pić; byłem gościem a nie przyjęliście Mnie; nagim, a nie przyodzialiście Mnie; chorym i więźniem, a nie nawiedziliście Mnie… Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnie nie uczyniliście” (Mt 25, 42-45).
Po tych słowach Pana Jezusa chyba nie trzeba dowodzić, że cnota miłosierdzia jest ścisłym obowiązkiem, albowiem Bóg sprawiedliwy karać nie może za to, co nie jest nakazane.

(…) Niezliczone urywki Pisma Świętego mówią o nagrodzie doczesnej za miłosierdzie okazywane bliźnim. „Na lichwę daje Panu, kto ma litość nad ubogim, i nagrodę jego odda mu” (Prz 19,17).
(…) o wiele większe błogosławieństwo i łaski przyrzeka Pan Jezus miłosiernym: „Dawajcie, a będzie wam dane (…) Albowiem tąż samą miarą, którą mierzycie będzie wam odmierzone” (Łk 6,38).

(…) Zapłata miłosierdzia nie kończy się na rzeczach doczesnych. Stokroć cenniejsze są dobra duchowe, jakimi Bóg nagradza tę cnotę, a zamykają się one wszystkie w jednym słowie: przebaczenie i łaska u Boga. Jest to największe dobro, najcenniejszy skarb, najdroższa perła, którą odnaleźć można łatwo, praktykując cnotę miłosierdzia względem bliźnich. Jeśli kto miał nieszczęście osłabić w sobie wiarę i błąka się w życiu jak ślepy, niech będzie miłosierny, a na tej drodze odnajdzie niewątpliwie utracone światło niebieskie. Jeśli kto znowu jeszcze nie zdążył dojść do poznania miłosierdzia Bożego
i dlatego nie może go naśladować, niech zacznie od praktyki miłosierdzia względem bliźnich, a na pewno ziszczą się nad nim słowa Zbawiciela: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7).

(…) Cnota miłosierdzia uprasza nam łaski i światło, oczyszcza nas z grzechów, kierując nas do Sakramentu Pokuty, wybawia duszę od śmierci czyli potępienia wiecznego, jak powiada Pismo Święte: „Jałmużna od wszelkiego grzechu i od śmierci wybawia, a nie dopuści duszy iść do ciemności” (Tb 4,11).

(…) Aby za uczynki miłosierne otrzymać nagrodę wieczną, muszą one odpowiadać pewnym warunkom, a mianowicie: trzeba je spełniać w czystej intencji, ochoczo, ustawicznie i bez względu na osoby, którym je wyświadczamy.

(…) Jaki to wielki zaszczyt zastępować Boga na ziemi w świadczeniu Jego miłosierdzia
i wyprowadzaniu braci naszych z nędzy oraz w usuwaniu ich braków fizycznych lub moralnych!
(…). Jakie to dla nas szczęście, że Bóg w tak łatwy sposób pozwala nam odpokutować
za grzechy nasze i wysłużyć sobie nagrodę wieczną!”

WSPÓLNOTA CZCICIELI BOŻEGO MIŁOSIERDZIA w NASZEJ PARAFII

Czciciele Bożego Miłosierdzia spotykają się na wspólnej modlitwie w piątki o godz. 18:00 na Mszy Świętej, po której przed Najświętszym Sakramentem odmawiają z wiernymi Koronkę. Wierni są modlitwie III piątków miesiąca oraz przede wszystkim Eucharystii.

JEZU UFAM TOBIE!!!

Obraz Miłosierdzia Bożego w kościele Parafialnym podarowany ks. kanonikowi Oskarowi Kuśce w 1985r. przez bp. Herberta Bednorza jako dowód wdzięczności za posługę w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym